Jak zwiększyć ilość mleka?

Ratunku, braknie mleka! Znacie to? Jeśli karmicie piersią, pewnie nie, bo mleko jest zawsze w takiej ilości, jaka aktualnie jest potrzebna. Mleko produkuje się na bieżąco, a efektywnie ssące dziecko pobudza organizm mamy do pracy na zwiększonych obrotach. Pięknie działa oksytocyna, która uwalnia się w momencie przystawienia dziecka do piersi i sprawia, że mleko bezproblemowo wypływa.

U mam KPI sprawa wygląda nieco inaczej. Kobiety karmiące piersią inaczej miewają czasowe kłopoty z ilością odciąganego pokarmu i wśród nich zjawisko “zaniku” lub “zmniejszenia ilości” pokarmu jest dobrze znane.

Żaden laktator nie jest w stanie pobudzać laktacji tak dobrze, jak dziecko (karmienie na żądanie). Przy KPI zaburzona jest delikatna gra hormonów, często też odciągamy rzadziej, niż jest to konieczne.

Jeśli masz problem z ilością mleka i jest ona niewystarczająca dla dziecka, możesz spróbować zwiększyć poziom laktacji.

Sposoby na zwiększenie poziomu laktacji

Co więc robić, kiedy nagle okazuje się, że mleka jest mniej lub niewystarczająco? Poniżej podajemy Wam sposoby, które stosują mamy KPI. Czy działają? Efekty są różne, bo każda kobieta może reagować inaczej.

  • mechaniczne pobudzanie laktacji;
  • dodatkowe wspomaganie się ziołami, suplementami – skuteczność niektórych z nich została potwierdzona badaniami, inne nadal są stosowane w oparciu o wierzenia ludowe;
  • dobre warunki, bliskość dziecka, “wolna” głowa, tzw. czasoumilacze, i inne sposoby na ułatwienie wypływu mleka.

Mechaniczne pobudzanie laktacji

  1. Zwiększenie częstotliwości i czasu odciągania mleka

    Jeśli dotychczas odciągałaś 7 razy na dobę po 30 minut (dwie piersi) – odciągaj 8 lub 9 razy po 45 minut (dwie piersi). Nawet jeśli mleko nie wypływa stosuj tzw. odciąganie na sucho – dajesz sygnał organizmowi, że potrzeba go więcej dla maluszka. Czasami jednak zbyt długie odciąganie może nie przynosić oczekiwanych efektów, a prowadzić do uszkodzeń brodawek. Lepszym rozwiązaniem może okazać się zwiększenie ilości sesji nawet do 10-12 przy odciąganiu przez 15 minut/pierś.

  2. Nocne odciąganie

    Jeśli zrezygnowałaś z nocnego odciągania – wróć do niego koniecznie. W naturze dzieci ssą pierś w nocy jeszcze dłuuugo po ukończeniu pierwszych urodzin. Poza tym w nocy jest duży wyrzut prolaktyny, który wpływa na zwiększenie ilości mleka.

  3. Zmiana techniki odciągania

    Jeśli Twoja sesja trwa bardzo długo, a nie widzisz efektów, to zmień technikę odciągania. Zacznij odciągać krócej, a częściej. Jeśli odciągasz laktatorem na dwie piersi, a mleka nie przybywa – spróbuj odciągania sekwencyjnego, tj. raz jedna, raz druga pierś. A może lepszy będzie laktator sieciowy zamiast ręcznego? Badania pokazują, że w czasie odciągania pokarmu laktatorem sieciowym jest zbliżony poziom prolaktyny jaki wytwarza się w czasie ssania piersi przez dziecko.

  4. Łap chwile, skracaj sesje

    Jeśli brakuje Ci czasu na dłuższe sesje, to wykorzystuj na odciąganie wolne chwile. Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami 45% mleka wypływa w ciągu pierwszych 5 minut, 80% mleka zbierane jest w przeciągu 6 minut trwania sesji. Jeśli jesteś w niedoczasie, to odciągaj pokarm przez około 6-8 minut i powtórz sesję za około 15 minut.

  5. Zastosuj power pumping

    Gdybyś karmiła piersią bezpośrednio, dziecko dałoby Ci znać, że potrzebna jest większa ilość mleka. Po prostu byłoby wciąż przy piersi. W KPI informacja o zwiększonej ilości przychodzi niejako z opóźnieniem – w pewnym momencie zaczynasz zauważać, że zapasy mleka w lodówce topnieją. To dobry czas na power pumping! Jak to działa? Zasada jest bardzo prosta. Czego potrzebujesz? Godziny czasy i laktatora. Odciągasz 10 minut, robisz 10 minut przerwy. Odciągasz 10 minut, robisz 10 minut przerwy. Odciągasz 10 minut, robisz 10 minut przerwy.  Za godzinę – kolejna sesja. Później kolejna. Najlepszy efekt uzyskasz po dwóch – trzech dniach.

  6. Wykorzystuj moc rąk

    Ciepło i delikatny masaż mają wpływ na wypływ mleka. Jeśli nie wykorzystywałaś do tej pory swoich rąk, możesz zaczynać i kończyć sesję odciągając pokarm ręcznie.

Wspomaganie ziołami i suplementami diety

Warto zwrócić szczególną uwagę właśnie na zioła i suplementy diety, ponieważ nie wszystkie produkty stosowane przez mamy karmiące faktycznie wspomagają laktację.

  1. Herbatka laktacyjna

    Nie kupuj herbatek z apteki czy sklepu. Mają o wiele za mało składników, albo nieodpowiednie – co więcej – niektóre zioła mają wykazane działanie hamujące. Co zazwyczaj jest w herbatkach? Na przykład koper włoski (wg leksykonu laktacyjnego leków i innych produktów e-lactancia.org koper włoski jest zaliczany do grupy ziół wysokiego ryzyka dla matek karmiących i dzieci), anyż (wg badań działa odwrotnie – hamująco, ponieważ zawiera estrogeny), rutwica lekarska (brak potwierdzenia naukowego, wysokie ryzyko laktacyjne), kminek, kozieradka (przeprowadzone badania nie potwierdziły wpływu kozieradki na wzrost produkcji mleka lub były niepewne ich wyniki), melisa (uznawana za antygalaktogog, choć bywa pomocna uspokajając mamę), drapacz lekarski, czarnuszka. Odpowiednią herbatę możesz zrobić sama lub poprosić w zielarni o zmieszanie odpowiednich ziółek. Każdy dobry zielarz jest w stanie polecić Ci składniki mieszanki – galaktogoga oraz proporcje. Zioła możesz też parzyć osobno i pić herbatki ziołowe w różnych smakach.

  2. Inne zioła i przyprawy
  • Kozieradka  – Spożywana jest bardzo często przez matki KPI – na surowo lub zalana wrzątkiem, albo w postaci kapsułek, które można kupić w aptece. Więcej o kozieradce i dawkowaniu można przeczytać na blogu Kelly Bonyata, IBCLC. Kozieradkę w czasie laktacji trzeba jednak stosować ostrożnie, ponieważ ma wiele skutków ubocznych i co więcej – nie potwierdzono jej wpływu na wzrost ilości mleka.
  • Lucerna (Alfalfa, Medicago sativa) – Wykazuje silne działanie wzmacniające organizm, prawdopodobnie pobudza laktację, dzięki obecności fitoestrogenów, działa moczopędnie oraz uspokajająco. Preparat z lucerny zażywany jest przez matki KPI z wodą, mlekiem, jogurtem lub sokiem. Również jako dodatek do musli, smoothies i sałatek.
  • Shatavari, Asparagus racemosus czyli szparag lekarski. Dostępny jest w postaci proszku lub kapsułek.
  • Anyż biedrzeniec (owoc, nasiona) – Anyż jest uznawany za zioło bezpieczne w okresie laktacji, jednak badaniami nie potwierdzono jego wpływu na jej zwiększenie.
  • Chmiel (rozszerza kanaliki).
  • Kmin rzymski.
  • Spirulina.
  • Liście malin.
  • Ostropest plamisty (zawiera sylimarynę) – Dawniej był stosowany przez kobiety w celu zwiększenia laktacji. Obecnie niektóre z nich też po niego sięgają. Nie ma negatywnego wpływu na dziecko czy zdrowie kobiety karmiącej, jednak badania przeprowadzone na krowach i kobietach nie potwierdziły jego wpływu na zwiększenie laktacji.
  1. Słód jęczmienny

    Produkty polecane do postępowania dietetycznego jako uzupełnienie schematu postępowania porady laktacyjnej, do zakupu w aptece. Jednym z nich jest Femaltiker – badania kliniczne. Matki KPI stosują również z powodów ekonomicznych słód jęczmienny, który kupują w sklepach piwowarskich.

  2. Pożywienie

    Matki KPI próbują zwiększyć ilość mleka poprzez stosowanie diety, spożywając między innymi takie produkty jak: owsianka, migdały, czosnek, imbir, kiełki lucerny (alfaalfa), czarnuszka, pestki dyni.

Podsumowanie

W przypadku niedoboru pokarmu stymulacja laktacji jest podstawowym działaniem, a suplementacja i ziołolecznictwo mogą wspomagać proces laktacji. Jednak najbardziej skuteczną formą pomocy w takich sytuacjach jest wizyta u doradcy laktacyjnego, położnej, czy innej osoby, która monitoruje laktację matki i zastosowanie suplementacji czy określonych ziół powinno być wynikiem podjęcia decyzji przez tę osobę. Tym bardziej, że niektóre zioła (herbatki laktacyjne) stosowane powszechnie przez matki jako wspomagające laktację przynoszą odwrotny skutek – badania potwierdziły ich wysokie ryzyko laktacyjne lub zostały uznane za antygalaktogogi. Ponadto problemy z laktacją mogą być związane ze stanem zdrowia matki.

W odrębnych artykułach znajdziecie szczegółowe informacje na temat faktycznego działania roślin leczniczych oraz ich zastosowań zarówno w lecznictwie, jak i w kuchni.

Ilona Majdańska, doula – członkini Stowarzyszenia „Doula w Polsce”, Promotor Karmienia Piersią CNoL, doradczyni ClauWi, współzałożycielka Centrum Opieki Okołoporodowej i Wczesnodziecięcej Mamutek w Poznaniu.

Źródła:

  1. Artykuł powstał w oparciu o doświadczenia własne mam KPI i nie stanowią one zaleceń medycznych.
  2. Leksykon laktacyjny leków i innych produktów, www.e-lactancia.org
  3. Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum Fundacji „Mlekiem Mamy”.

Fundacja "Mlekiem Mamy" wspiera w karmieniu naturalnym. Jeżeli karmienie piersią okazuje się niemożliwe, pokazujemy, że można karmić piersią inaczej (KPI), tj. odciągniętym mlekiem i podawać je w inny sposób. Edukujemy w zakresie tzw. świadomego rodzicielstwa i zdrowego stylu życia już od pierwszych chwil dziecka. Prowadzimy również działalność odpłatną w zakresie wsparcia okołoporodowego.