koniec karmienia piersią

Odstawienie w szacunku

KARMIENIE PIERSIĄ

Czy matki trzeba uczyć, jak odstawiać dziecko od piersi? Mogłoby się wydawać, że tak samo, jak karmienie piersią jest czynnością naturalną, wpisaną w nasze geny bardzo głęboko. Wydaje się, że kobiety rodzą się z umiejętnością karmienia piersią, a co za tym idzie – umiejętnością odstawiania dziecka od tejże piersi. Mogłoby się wydawać, i być może są osoby, którym tak się wydaje. Wróć! Nie “być może”, tylko na pewno są osoby, którym tak się wydaje.

Rytm karmienia piersią

Większość kobiet w ciąży uważa, że aby karmić piersią należy mieć kogo karmić, czyli urodzić piersią.

Kiedy jednak spojrzymy na statystyki, to z 98% Polek deklarujących chęć karmienia piersią. W rzeczywistości po 6 tygodniach karmi zaledwie 46% matek w jakikolwiek sposób (wyłącznie piersią, odciąganym mlekiem, mieszanie). Czyli jednak karmienie naturalne naturalne jest tylko z nazwy. Mamy, które pierwsze tygodnie, a czasem i miesiące życia swojego dziecka walczą (z różnymi skutkami) o laktację, nie zastanawiają się nad tym, jak to będzie za jakiś czas, kiedy zechcą zakończyć karmienie piersią. One są skupione na tym, co jest tu i teraz. I albo należą do wąskiego grona kobiet, które nie napotkały przeciwności losu, albo świętują zwycięstwo w walce o laktację. Albo niestety czują smutek, żal, złość – bo nie karmią piersią z różnych powodów.

Mijają tygodnie, miesiące – karmienie piersią toczy się swoim rytmem. Raz jest lepiej, raz jest gorzej. Czasami kobiety mierzą się z zapaleniami piersi i innymi dolegliwościami. Czasami przeklinają bezsenne noce. Niekiedy są wdzięczne, że karmią piersią dzieci, które w trakcie choroby odmawiają przyjmowania innych płynów i posiłków. Jak w kalejdoskopie zmieniają się kadry drogi mlecznej. Kryzysy przychodzą i odchodzą.

W końcu pojawiają się myśli: “A może już bym zakończyła karmienie? Nie mam już siły ani ochoty. A może ona już rzeczywiście jest za duża na karmienie piersią? Tylko jak to zrobić?”

Internet pełen rad

Tu z pomocą przychodzi internet pełen rad typu:

  • “Wyjedź na weekend/na tydzień/na dwa tygodnie”,
  • “Posmaruj brodawki sokiem z cytryny/pieprzem/musztardą”,
  • “Bądź konsekwentna, nie daj sobie wejść na głowę!”.

Halo, halo! A gdzie w tym wszystkim jest dziecko i jego emocje?! Gdzie jest dziecko, które miesiącami, a czasami i latami traktowało matczyną pierś jako lek na całe zło? Jako miejsce, w którym może się schronić o każdej porze dnia i nocy.

Karmienie w szacunku

Organizacje zdrowia (WHO, Amerykańska Akademia Pediatrii – AAP, Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci – PTGHiŻD, Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci – ESPGHAN) zalecają, aby karmić niemowlęta wyłącznie piersią przez 6 miesięcy, a następnie kontynuować tak długo, jak chcą tego dziecko i matka.

Jeżeli jedna ze stron ma dość – ma prawo do zakończenia drogi mlecznej, bez względu na powody. Są dzieci, które odstawiają się od piersi nagle – “bez ostrzeżenia”, i bardzo często mamy tych dzieci są bardzo poruszone tym faktem. Czują one smutek i żal – że tak szybko, że tak nagle, że dziecko jeszcze takie małe. Często te uczucia nie mijają z dnia na dzień, a proces żegnania się z karmieniem piersią trwa dniami lub tygodniami. Pomyślmy zatem o dzieciach, które nie rozumieją dlaczego pierś, która do tej pory kojarzyła się z czymś przyjemnym, nagle smakuje w sposób okropny. Pomyślmy o dzieciach, które nie rozumieją dlaczego mama była z nimi dzień i noc, a nagle przepada na jakiś czas, a gdy wraca, mówi że mleka już nie ma.

Odstawienie w szacunku

Wróćmy do pytania: czy matki należy uczyć, jak odstawić dziecko od piersi? Niektóre pewnie tak, inne nie. Niektórym wystarczy dać wskazówki, w jaki sposób nie postępować, a znajdą metodę pasującą zarówno dziecku jak i jej samej. Inne skorzystają z popularnych ostatnio warsztatów na ten temat.

O tym, jak odstawić dziecko od piersi w szacunku dla tego dziecka napisała pięknie Joanna Świercz w książce “Żegnamy mleko mamy”. To na pewno nie jest poradnik typu “Co zrobić, aby skutecznie odstawić dziecko od piersi”. To w ogóle nie jest poradnik! To piękna, pełna ciepła i uczuć historia Kubusia, który kochał mleko mamy ponad wszystko. To historia o rodzicach, którzy wsłuchani w potrzeby swojego dziecka są zawsze obok niego.  Serca mają otwarte na emocje synka, nie negują ich. Kiedy czyta się tę książkę czuć w ciele specyficzne ciepło – to wzruszenie mieszające się z myślami “będzie dobrze”. Pierwsze słowo jakie przyszło mi do głowy, kiedy przeczytałam “Żegnamy mleko mamy” to szacunek. Zakończyć karmienie piersią w szacunku to jest sztuka. Ale to nie jest sztuka nie do wykonania!

Ela Malinowska, Wiceprezeska Fundacji “Mlekiem Mamy”, doula, promotorka karmienia piersią. Możecie ją spotkać w Olsztynie, gdzie aktywnie wspiera mamy w początkach macierzyństwa.

Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum Fundacji “Mlekiem Mamy”.