Karmienie piersią po 1. roku życia a skład mleka

maluch

Jak długo powinno trwać karmienie piersią? Miesiąc, rok, dwa lata? A może dłużej?

Jest to jedno z tych pytań, na które nie ma jednoznacznej i właściwej odpowiedzi. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Ministerstwo Zdrowia zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka i kontynuowanie do drugiego roku życia lub dłużej, jeśli mama i dziecko tego chcą. Oczywiście po rozszerzeniu diety niemowlęcia po pierwszym półroczu jego życia. Te zalecenia są globalne, nie dla wybranych części świata. A zatem, o tym jak długo będzie trwać karmienie piersią powinna decydować matka, która weźmie pod uwagę także potrzeby dziecka.

Niektóre kobiety karmią piersią do tzw. samoodstawienia, czyli do momentu, kiedy maluch sam zrezygnuje z piersi. Zwykle jest to proces rozłożony w czasie, często na kilka miesięcy. Maluch zgłasza się po pierś coraz rzadziej, aż do chwili, kiedy zapomni już o niej. Następuje to między drugim a siódmym rokiem życia dziecka.

Długie karmienie piersią – dlaczego warto?

Wbrew powszechnym opiniom (chociaż mam nadzieję, że coraz rzadszym) mleko mamy karmiącej dłużej niż rok nie zmienia się w wodę. Wręcz przeciwnie. Badania naukowe wskazują, że w mleku matki po ukończeniu przez dziecko pierwszego roku życia wzrasta ilość składników odżywczych. W szczególności wzrasta poziom białka i tłuszczy, przez co zwiększa się kaloryczność mleka). Wskazuje to na dostosowanie się pokarmu matki do rosnących potrzeb dziecka. Z jednej strony może ono rzadziej zgłaszać się do piersi, a z drugiej strony – intensywnie rośnie i rusza się. Mleko matki zmienia swój skład odżywczy od narodzin dziecka do odstawienia. Zmiany zależą od etapu laktacji, stanu zdrowia matki lub/i dziecka czy nawet pory dnia.

Wartość odżywcza to nie wszystko

Mleko mamy w badaniach

Badania prowadzone w Polsce na mleku mam długokarmiących i opublikowane w 2018 r. (Czosnykowska-Łukacka M. i wsp.) i w 2021 r. (Sinkiewicz-Darol E. i wsp.) wykazały, że skład odżywczy mleka zwiększa się po pierwszym roku karmienia w stosunku do mleka w pierwszym roku życia dziecka. Ale wzrost ilości białek i tłuszczy jako składników odżywczych to nie wszystko. Przecież białkiem są też aktywne cząsteczki wpływające na rozwój dziecka, takie jak laktoferyna czy lizozym. Są to białka o właściwościach przewciwbakteryjnych, przeciwwirusowych i immunomodulujących, czyli wspierające układ odpornościowy karmionego dziecka.

Mleko wspiera odporność

A jeśli już mowa o wspieraniu układu odpornościowego, to należy wspomnieć, że mleko kobiece zawiera przeciwciała (immunoglobuliny, m.in. IgA, IgG), białka chroniące przed infekcjami, a jeśli dojdzie do infekcji zwalczające ją i to na różny sposób. Na przykład IgA chronią drogi oddechowe czy układ pokarmowy przed wirusami i bakteriami pochodzącymi z zewnątrz. Przeciwciała klasy IgG są wyspecjalizowanymi żołnierzami produkowanymi przez limfocyty B, które rozpoznają konkretne cząstki wirusów czy bakterii i zwalczają je. Stanowią istotny element układu odpornościowego i mogą utrzymywać się w organizmie nawet kilkanaście lat po przebytej chorobie lub szczepieniu.

Wyżej wymienione białka wspierające układ odpornościowy i występujące w organizmie matki są przekazywane dziecku już w czasie ciąży. Karmienie piersią przedłuża ten proces, a co istotne – białka nie są trawione w organizmie dziecka, ale wchłaniane i aktywnie chronią dziecko przed zachorowaniem. Może to mieć szczególne znaczenie u dzieci uczęszczających do np. żłobka, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy narażenie na działanie czynników infekcyjnych jest znaczne.

Mleko kobiece a SARS-CoV-2

Najnowsze badania udowodniły także, że w mleku mam, które przechorowały COVID-19 występują przeciwciała przeciw wirusowi SARS-CoV-2. Tym samym będą występować w mleku mam szczepionych na COVID-19. A przecież dzieci narażone są również na infekcję spowodowaną wirusem SARS-CoV-2, a przeciwciała z mleka stanowią ochronę przed nią i pomagają łagodniej ją przechorować. Maluch, który otrzymuje mleko w pakiecie z aktywnymi składnikami wspierającymi jego rozwój jest mniej narażony zarówno na sezonowe zachorowania, jak i na choroby przewlekłe takie jak cukrzyca typu II, otyłość czy białaczka wieku dziecięcego. Na dodatek im dłużej trwa karmienie, tym bardziej spada ryzyko, więc dziecko jest chronione lepiej!

Bogactwo w mleku

Kolejna kwestia to witaminy, mikro- i makro-elementy oraz oligosacharydy. Mleko mamy po roku w istotnym stopniu pokrywa zapotrzebowanie dziecka na witaminy i mikroskładniki:

  • witamina A,
  • kwas foliowy,
  • witaminy z grupy B,
  • witamina C,
  • wapń, jod, żelazo, magnez, potas, sód, cynk i in.

Ważnym składnikiem mleka kobiecego są także oligosacharydy. Oligosacharydy są to krótkołańcuchowe cukry, które stanowią pożywienie dla probiotycznych bakterii znajdujących się również w mleku mamy. Są one ochroną dla dziecka, ponieważ zasiedlając układ pokarmowy wspierają układ odpornościowy, a także ograniczają możliwość kolonizacji jelit bakteriami chorobotwórczymi. W ten sposób redukują ryzyko biegunek czy wymiotów z tego powodu.

Emocjonalny aspekt długiego karmienia piersią

Karmienie piersią wspiera rozwój emocjonalny dziecka – tworzy bliską więź między matką a dzieckiem. Pojawiają się opinie, że długie karmienie piersią za bardzo przywiązuje dziecko do matki przez co negatywnie wpływa na jego rozwój emocjonalny i społeczny. Jest jednak dokładnie odwrotnie. Dopóki dziecko chce być karmione piersią oznacza to, że nie jest emocjonalnie gotowe na odstawienie. Zatem karmienie powinno być kontynuowane aż do samoodstawienia.

Badania wskazują także, że matka karmiąca piersią swoje potomstwo jest bardziej wrażliwa na jego potrzeby. Karmienie piersią powoduje wydzielanie oksytocyny, hormonu miłości, odpowiadającej nie tylko za wypływ pokarmu z piersi mamy, lecz także za emocjonalne przywiązanie się do dziecka. Podczas karmienia piersią matka nawiązuje bliski kontakt fizyczny, wzrokowy czy słowny z dzieckiem, a obserwując go podczas karmienia mama poznaje bliżej swojego malucha. Dodatkowo karmienie piersią wspiera dziecko w usypianiu czy uspokaja w trudnych sytuacjach. To są uniwersalne korzyści dla mamy i dziecka, nie tylko tego karmionego piersią powyżej roku. W końcu karmienie piersią niesie za sobą korzyści niezależnie od wieku dziecka.

Rozłąki

Dla kobiety planującej powrót do pracy czy innych obowiązków, podczas których dziecko będzie pod opieką innych osób, kontynuowanie karmienia piersią może wydawać się problemem. Czasem takie rozstania są rzeczywiście wyzwaniem i dla mamy i dla dziecka. Ale to właśnie karmienie piersią pomoże przetrwać ten czas łagodniej. Poza tym, po pierwszych urodzinach dziecko jest na tyle ciekawe świata i ruchliwie, że naturalnym jest to, że coraz rzadziej zgłasza się do piersi.

Sama laktacja zwykle jest już na tyle ustabilizowana, że nie powinno być problemu z częstym odciąganiem pokarmu. Kobiety karmiące powyżej roku lub dłużej zazwyczaj nie muszą odciągać dodatkowych porcji mleka podczas rozłąki z maluchem. Natomiast do utrzymania laktacji wystarczy karmienie w czasie, kiedy przebywa się z dzieckiem. Nierzadko na tym etapie mamy karmią wyłącznie o określonych porach, np. wieczorem lub rano. Zatem utrzymanie laktacji jest prostsze niż może się wydawać.

U mam, które często karmiły piersią przed np. powrotem do pracy, na początku kilkugodzinna przerwa może powodować napełnianie się piersi. W takiej sytuacji warto odciągnąć nadmiar mleka, żeby nie dopuścić do zastojów, a odciągnięty pokarm można przechować w lodówce i wykorzystać później. Gdy schemat dnia zmienia się nagle, początkowo może to przysporzyć trudności, jednak i dziecko i laktacja szybko dostosowują się do nowej sytuacji, a karmienie piersią będzie można kontynuować przez kolejne miesiące, a nawet lata.

Korzyści dla mamy

Autorzy publikacji naukowych czy artykułów w prasie parentingowej wskazują kilka ważnych korzyści dla zdrowia mam kontynuujących karmienie piersią po pierwszym roku życia dziecka. Są nimi: mniejsze ryzyko wystąpienia raka piersi, jajników, trzonu macicy, ale także spadek ryzyka zapadnięcia na osteoporozę, cukrzycę typu II czy reumatoidalne zapalenie stawów, choroby sercowo-naczyniowe, w tym nadciśnienie i zawał serca, a także hiperlipidemię. Im dłużej mama karmi swoje dziecko tym ryzyko zachorowania na wymienione schorzenia jest mniejsze.

Czy długie karmienie piersią może być szkodliwe?

Do tej pory nie ma badań, które wskazywałyby na szkodliwość karmienia piersią na jakimkolwiek etapie. Nie ma również publikacji, która wskazywałyby moment właściwy do zakończenia karmienia piersią lub kiedy to karmienie staje się niekorzystne albo szkodliwe. A może karmienie piersią w jakiś sposób ogranicza matkę? Możliwość jej rozwoju, powrotu do aktywności zawodowej lub innych obowiązków czy przyjemności? Wszystko jest kwestią organizacji. Znam sporo kobiet, które mają rodzinę i karmią piersią, a jednocześnie są bardzo aktywne zawodowo. Jednak decyzję o długości karmienia piersią powinna podjąć mama, która podejmie ją świadomie i odpowiedzialnie z uwzględnieniem potrzeb malucha.


Opr. mgr Iwona Adamczyk, Regionalny Bank Mleka Kobiecego, Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu, Katedra Fizjologii i Toksykologii, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.


Artykuł jest częścią projektu “Kalendarz Mlekiem Mamy”, realizowanego w ramach działań statutowych Fundacji Mlekiem Mamy, we współpracy z innymi organizacjami zajmującymi się w swoich działaniach szeroko pojętą tematyką laktacji: Fundacja Kobiet Twórczych (Centrum Nauki o Laktacji) – CNoL, Polskie Towarzystwo Konsultantów i Doradców Laktacyjnych – PTKiDL, Fundacja Bank Mleka Kobiecego – FBMK.

Sesję fotograficzną wykonała Zuzanna Kruschewska Photography.

Fundacja "Mlekiem Mamy" wspiera w karmieniu naturalnym. Jeżeli karmienie piersią okazuje się niemożliwe, pokazujemy, że można karmić piersią inaczej (KPI), tj. odciągniętym mlekiem i podawać je w inny sposób. Edukujemy w zakresie tzw. świadomego rodzicielstwa i zdrowego stylu życia już od pierwszych chwil dziecka. Prowadzimy również działalność odpłatną w zakresie wsparcia okołoporodowego.