mamka

Mamczarstwo dawniej i dziś

KARMIENIE, MLECZNA BIBLIOTECZKA

Znane już od czasów antycznych mamczarstwo to nic innego jak karmienie dzieci mlekiem innej kobiety niż matki. Mamki poza karmieniem własną piersią, najczęściej pełniły też funkcję opiekunek. Na przestrzeni wieków mamki zyskiwały i traciły na popularności, aż do rewolucji przemysłowej, która to spowodowała wzrost zatrudnienia kobiet w przemyśle i jednocześnie rezygnację z roli mamki. W momencie, w którym formuła na stałe zawitała na rynku – zawód mamki praktycznie wyginął.

Zawód – mamka

W okresie renesansu, bycie mamką okazało się być doskonale wynagradzanym i należącym do łatwiejszych i przyjemniejszych, zawodem. Już wtedy, urzędy miejskie nakazywały kobietom przed podjęciem tego zajęcia przejść szereg badań określający aktualny stan zdrowia przyszłej mamki. Do tego, mamki miały zakaz karmienia piersią kolejnego dziecka dopóki jej własne dziecko nie ukończy 9 miesiąca życia. Dla kobiet wywodzących się z rodów arystokratycznych, karmienie piersią dziecka było niewygodne (z uwagi na ówczesne stroje, zabudowane gorsety itp.) i nawet uznane za niewłaściwe. Kobiecie z dobrego rodu nie przystawało „zniżanie się” do karmienia własnego dziecka. Od tego miała mamkę, która była zazwyczaj chłopką lub kobietą pochodzącą z niskiej klasy społecznej.

Kilka wieków później, sytuacja gospodarcza wielu krajów zmusiła kobiety do podjęcia regularnego zatrudnienia. Nie było również urlopów macierzyńskich. Z tego powodu, zmuszone sytuacją ekonomiczną kobiety, oddawały swoje niemowlęta pod skrzydła mamek. Wtedy funkcję tę sprawowały wyłącznie chłopki, których rodzina utrzymywała się z  gospodarstwa i wynagrodzenia za mamczarstwo. Niestety trzeba zauważyć, że w tamtych epokach śmiertelność dzieci była dość wysoka. Prawdopodobnie ten wysoki wskaźnik nie był spowodowany jednak karmieniem dzieci przez inne kobiety, wynikało to raczej z faktu stanu ówczesnej wiedzy z zakresu medycyny i niezaawansowanych metod leczenia. Nawet w krajach, w których karmienie piersią uważano za obowiązek i błogosławieństwo kobiety – niezależnie od jej statutu – w przypadku niepowodzenia w laktacji, zatrudniano mamki (np. Turcja).

Mamka dziś

Dziś, chociaż raczej ciężko mówić o zawodzie mamki, karmienie dzieci przez inne kobiety niż matka również się zdarzają. Chociaż ciężko w tym wypadku pisać o cykliczności takiej metody karmienia, pojedyncze przypadki mamczenia mają jednak miejsce. Najczęściej obejmują one krąg najbliższych osób – siostry, przyjaciółki, itp. Taka sytuacja najczęściej ma miejsce kiedy matka dziecka, z różnych względów – pobytu w szpitalu i poza domem nie może nakarmić własnego dziecka. Jeśli jest ono pod opieką siostry lub przyjaciółki, które są również w okresie laktacji – kobiety po wcześniejszym ustaleniu mogą podjąć decyzję, że kiedy dziecko będzie głodne – nakarmią je własnym mlekiem. Są to sytuacje wyjątkowe – mające na celu wyłącznie dobro dziecka, jego komfort i uniknięcie podania formuły i butelki.

Warto zaznaczyć, że oczywiście mama dziecka, na czas wyjścia może ściągnąć mleko. Niemniej jednak nie wszystkie dzieci akceptują butelkę i nie wszystkie kobiety planują z niej korzystać. Mamczenie w najbliższych kręgach, ma też swoje zastosowanie w różnych okolicznościach, które przynosi los. Na przykład podczas nieplanowanego pobytu matki w szpitalu i innych wyjątkowych sytuacjach. Nierzadko zdarza się na samym początku drogi karmienia, kiedy noworodek płacze z głodu, a mama nie jest pewna swojej laktacji. Oczywiście karmienie dziecka mlekiem innej kobiety wiąże się z zagrożeniami, o których, przed podjęciem decyzji każda z matek powinna wiedzieć.

Mamka a dawczyni

Dziś, zdecydowanie bardziej popularne niż mamczarstwo, jest dzielenie się odciągniętym mlekiem, szczególnie wśród kobiet KPI. Chociaż wiele osób potępia takie procedury, trzeba być świadomym, że mamy bardzo chętnie zarówno oddają, jak i korzystają z mleka innych matek. Aby zachować bezpieczeństwo nierzadko proszą o przedstawienie aktualnych wyników badań. Jednak w głównej mierze opierają się na zaufaniu do drugiej kobiety.

Jednakże mamka, a dawczyni mleka, mimo podobnego celu – ofiarowaniu dziecku własnego mleka, znacznie różnią się „funkcjami”. Mamka, karmiła dziecko bezpośrednio z piersi i pełniła etat niani. Pobierała za to wynagrodzenie. Dawczyni dzieli się bezpłatnie nadwyżkami swojego mleka i na tym kończy swoją rolę.

Zawód mamki jest wymarły, chodź zdarzają się pojedyncze przypadki karmienia dzieci przez inne kobiety niż własne matki. Obecnie kobiety, które mają nadmiar mleka często dzielą się nim z innymi kobietami. Z matkami, które nie są w stanie wykarmić dziecka własnym mlekiem, a są przekonane o wyższości pokarmu kobiecego nad sztuczną mieszanką. Więcej na temat mlekodawstwa przeczytacie tu.

Katarzyna Walczyk – mam karmiąca piersią (inaczej)

Źródła

[1] Historia karmienia niemowląt, www.ncbi.nlm.nih.gov

[2] Historia karmienia niemowląt, www.ncbi.nlm.nih.gov

Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum Fundacji “Mlekiem Mamy”.