Nie jest możliwe długie karmienie dziecka własnym mlekiem bez przystawiania do piersi – mit

karmienie bez przystawiania

Istnieje przekonanie, i to nawet wśród personelu medycznego odpowiedzialnego za edukację laktacyjną, że karmienie dziecka własnym mlekiem jest możliwe jedynie przez kilka tygodni. Powszechnie uważa się, że aby kobieta produkowała mleko należy przystawiać dziecko do piersi. Twierdzenie to nie wynika z wiedzy medycznej, a jedynie z prywatnych przekonań tych osób.

Dowody?

Fejsbukowa grupa mam karmiących piersią inaczej liczy ponad 9.000 członkiń. Wiele z nich karmi dzieci swoim mlekiem kilkanaście miesięcy, a rekordzistki – nawet kilka lat (do ok. 3). Spora grupa tych mam produkuje tyle pokarmu, że dzieli się nim z innymi. Coraz więcej mam KPI zostaje honorowymi dawczyniami mleka kobiecego. Dlatego wiemy, że karmienie dziecka własnym mlekiem przez długi czas jest możliwe.

Skąd taki mit?

Zanim wynaleziono preparat do żywienia niemowląt (zwany potocznie mlekiem modyfikowanym), kobiety prawdopodobnie znały zasady działania procesu produkcji mleka w piersi. Matki podchodziły do karmienia bardziej instynktownie. Wiedziały, że stymulacja pobudza, a brak stymulacji hamuje produkcję mleka.

Dodatkowo dość powszechne jest przekonanie, że laktator, to nie dziecko. Nie da się go przytulić, nie pachnie, piersi matki nie mają kontaktu z buzią dziecka. Zdaniem wielu osób bez spełnienia tych warunków odciąganie pokarmu, szczególnie po uzyskaniu stabilizacji, gdy hormony przestaną już wspomagać laktację – nie jest możliwe.

Zawód – mamka

Dawniej były kobiety tzw. mamki, które zawodowo zajmowały się karmieniem cudzych dzieci. Nawet w starożytnym Rzymie, mamka była wpisana jako zawód. Im nie brakowało mleka, ponieważ ich piersi non stop były stymulowane do produkcji. W przeciwieństwie do matek dzieci, które nie przystawiały dzieci do piersi, nie karmiły ich swoim mlekiem. W efekcie takiego postępowania, a raczej zaniechania karmienia – laktacja zanikała.

O mlekodawstwie w Polsce przeczytacie tu.

Sztuczne żywienie

Rozwój mleka modyfikowanego i jego pozorne zalety (dłuższy sen, szybsze przybieranie na wadze) spowodowały wzrost popularności tego sposobu karmienia niemowląt kosztem wiary we właściwości mleka matki. To z kolei doprowadziło do tego, że lekarze coraz częściej zalecali dokarmianie lub całkowite przejście na karmienie sztuczne. W efekcie wiedza o laktacji stała się szczątkowa. Niestety nawet dziś możemy spotkać lekarzy, położne, które przekazują taką wiedzę swoim pacjentkom.

Edukacja, wsparcie i… systematyczna praca z laktatorem

Wymienione czynniki zapewniają długie karmienie swoim mlekiem.

Niektóre kobiety mają szczęście spotkać na swojej drodze laktacyjnej specjalistów i inne osoby, które edukują oraz potrafią wesprzeć matki karmiące naturalnie. Dzięki nim w przypadku, gdy karmienie bezpośrednio z piersi nie jest możliwe, albo nie uda się – karmią swoim mlekiem przy pomocy laktatora.

Zdecydowana większość mam KPI w ogóle nie przystawia dzieci do piersi. Karmią je swoim pokarmem utrzymując laktację wyłącznie przy pomocy laktatora.

Fundacja "Mlekiem Mamy" wspiera w karmieniu naturalnym. Jeżeli karmienie piersią okazuje się niemożliwe, pokazujemy, że można karmić piersią inaczej (KPI), tj. odciągniętym mlekiem i podawać je w inny sposób. Edukujemy w zakresie tzw. świadomego rodzicielstwa i zdrowego stylu życia już od pierwszych chwil dziecka. Prowadzimy również działalność odpłatną w zakresie wsparcia okołoporodowego.