Karmienie piersią inaczej w pigułce

CO TO JEST KPI?
Stało się

Nie możesz / nie chcesz karmić piersią lub Twoje dziecko nie może / nie chce jeść bezpośrednio z piersi. Decyzja o zaprzestaniu walki o karmienie piersią nigdy nie jest łatwa. To wspaniale, że zdajesz sobie sprawę, jak ważne dla maluszka jest Twoje mleko.

Wiele osób powie Ci, że to niemożliwe. Karmienie piersią inaczej nie jest zbyt popularne, szczególnie w środowiskach medycznych. Pojawią się głosy, że laktację utrzymać może jedynie dobrze ssące dziecko. To oczywiście nieprawda, o czym świadczą setki historii mam, które karmiły w ten sposób dwa lata i dłużej, nie przystawiając dziecka do piersi w tym czasie ani razu.

Niestety, mamy KPI często wyłączone są ze „świata” matek karmiących jedynie piersią. Czują się niezrozumiane, odrzucone, zmuszone do ciągłego wyjaśniania, dlaczego butelka, a nie pierś, i że w tej butelce jest ich własne mleko.

Jeśli taka sytuacja przytrafiła się także Tobie – głowa do góry! Jesteś najlepszą mamą, świadomą, mądrą, walczącą do końca! KPI to nie koniec świata, to początek dawania dziecku tego, co dla niego najpotrzebniejsze. Może z nieco innego naczynia niż zwykle, ale wciąż jest to pełnowartościowy, najlepszy pokarm dla maluszka.

Jak zacząć?

Najważniejsza rzecz – laktator. Bez niego KPI byłoby prawie niemożliwe, chociaż są mamy, które z powodzeniem odciągają ręcznie, bez użycia jakichkolwiek narzędzi – i robią to przez długie miesiące. Jeśli możesz – wybierz laktator elektryczny na dwie piersi. Jeśli nie – jakikolwiek, może być także zwykła ręczna pompka. Przyda Ci się też stanik do odciągania, ale bez niego również możesz sobie świetnie radzić.

Jak często odciągać?

Najpierw należy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak często karmiłabyś, gdybyś robiła to piersią? Nie mniej, niż 8 razy na dobę – jeśli trafiłabyś na mało wymagającego malucha. Najczęściej dzieci ssą około 12-15 razy na dobę. Zasada jest prosta – im więcej ściągasz, tym więcej masz mleka. Dlatego 8 sesji dziennie to absolutne minimum, jeśli chcesz rozkręcić i utrzymać laktację. Nie zapominaj o odciąganiu w nocy – na początku będzie to niezbędne. Niektóre kobiety po miesiącach odciągania powoli redukują ilość sesji z laktatorem. Część z nich zauważa spadki w ilościach odciąganego pokarmu.

Przez ile czasu?

Minimalnie przez 15 minut na jedną pierś, ale jeśli mleka nie wystarcza albo jego ilość spada – wydłuż sesje do 30 minut. Odciągaj także, kiedy mleko nie leci – to pobudzi piersi do zwiększonej pracy. Zobaczysz też, że po paru minutach w czasie odciągania „na sucho” mleko znów zacznie lecieć. Pokarm wypływa falami. Kiedy dziecko ssie pierś – nie widzisz tego. Kiedy używasz laktatora – możesz to łatwo zaobserwować. Możesz wspomóc laktację różnymi sposobami odciągania pokarmu, o których znajdziesz informacje na naszej stronie. Jeśli zauważysz, że w którymś z systemów osiągasz lepsze wyniki – korzystaj z niego.

O sposobach na radzenie sobie z codziennością przy KPI przeczytasz tutaj.

Ilona Majdańska, doula – członkini Stowarzyszenia „Doula w Polsce”, Promotor Karmienia Piersią CNoL, doradczyni ClauWi, współzałożycielka Centrum Opieki Okołoporodowej i Wczesnodziecięcej Mamutek w Poznaniu.

Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum prywatnego.