Czym nie jest karmienie piersią inaczej?

CO TO JEST KPI?

Karmienie piersią inaczej (KPI), czyli karmienie wyłącznie odciągniętym pokarmem znalazło swoje miejsce w tematyce poruszanej podczas IX Zjazdu CNoL.

KPI na IX Zjeździe CNoL

W czerwcu 2016 roku w Instytucie Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN w Warszawie odbył się już IX Zjazd Centrum Nauki o Laktacji (CNoL). W czasie Zjazdu zostały zaprezentowane wyniki ankiety przeprowadzonej wśród kobiet karmiących dzieci odciągniętym pokarmem. Z ankiety wynika, że karmią w ten sposób kobiety głównie z wyższym wykształceniem, a swoją wiedzę czerpią z internetu, gdyż nie uzyskały pomocy od personelu medycznego. Środowisko medyczne obawia się, że rozpowszechnienie informacji o takim sposobie karmienia dzieci może się przyczynić do tego, że karmienie odciągniętym mlekiem, potocznie zwane karmienie piersią inaczej, stanie się w Polsce modą, sposobem na życie i niektóre matki w ogóle nie podejmą prób karmienia bezpośrednio z piersi.

Wiem, że w większości przypadków KPI jest świadomym wyborem kobiet – alternatywą dla karmienia dziecka mlekiem sztucznym. Mamy doświadczone w karmieniu dzieci w ten sposób, między innymi poprzez stronę Mlekiem Mamy, chcą przestrzec inne kobiety przed wyborem tego sposobu karmienia, jeśli jest choć cień szansy na karmienie piersią.

Dlatego też zadałam im pytanie:

Czym nie jest KPI?

Jeśli jesteś lekarzem, położną, czy po prostu mamą – przeczytaj odpowiedzi i dowiedz się, co sądzą one same o karmieniu dzieci w ten sposób.

“Nie jest czasochłonne, jest bardzo czasochłonne.
Nie jest na żądanie, jest co 3 godziny.
Nie jest hop siup cycuszek out and in, sprzęt należy wymyć wysuszyć, a worki zamrozić…
KP ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto KPI…”

“KPI nie jest…

  • wygodą,
  • gorsze!
  • pójściem na “łatwiznę”,
  • fanaberią,
  • ciężarem,
  • proste dla kobiet, które łatwo się poddają…
  • niemożliwe,
  • drogą na skróty,
  • dla mięczaków,
  • poświęceniem,
  • (tylko) dla eko hipi chusto terrorystek laktacyjnych 🙂
  • niczym nadzwyczajnym jak się kocha swoje dziecko,
  • tylko dla kobiet! Mężczyzna, babcia, inny potencjalny karmiący może podać butlę magicznego mleka od mamy,
  • łatwe, ale pozwala dać dziecku coś co najlepsze – mleko mamy,
  • przegraną,
  • przyjemnością,
  • metodą którą chciałam karmić,
  • uciążliwe, przynajmniej dla mnie, dziwactwem,
  • przeszkodą w codziennym życiu,
  • fanaberią i nowomodą,
  • końcem świata,
  • bajką,
  • iluzją,
  • łatwo zakończyć

Kpi nie jest wygodą. Kpi nie jest lenistwem (od mamy i babci na początku ciągle to słyszałam, że mi się nie chce karmić i jestem leniwa i wygodna).

Nie jest proste, ale nie jest też złe. Dla niektórych Mam jest to jedyne wyjście, aby Dziecko dostawało to, co najlepsze.

Kpi to ciężka praca mamy, która daje to co najlepsze ma.

Nie jest takie straszne, jak je malują. Oprócz korzyści wynikających z karmienia dziecka moim mlekiem, dało mi poczucie spełnienia i uratowało moje ego po nieudanym karmieniu piersią. Jestem dumną mamą kpi!”

Będą zmiany?

Z zacytowanych przeze mnie wypowiedzi jednoznacznie wynika, że KPI nie jest metodą, którą te mamy chciały karmić, że robią to z miłości i dla dobra swoich dzieci, oraz że bardzo potrzebują wsparcia i profesjonalnej, łatwo dostępnej opieki laktacyjnej…

Aktualny Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł obiecał zmiany idące w tym kierunku. Oby nastąpiły szybko!

Po roku:

My nie zauważyłyśmy zmian wpływających na poprawę pomocy laktacyjnej. Może Wy macie jakieś pozytywne przykłady?

Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum prywatnego.