laktator

Lionelo Twee – laktator elektryczny

GADŻETY MAMY

Laktator elektryczny Lionelo Twee wzbudza spore zainteresowanie mam KPI, głównie ze względu na niską cenę. Jako najtańszy, szeroko dostępny, podwójny laktator na polskim rynku może być alternatywą dla tzw. „Biedronki”, czyli chińskiego sprzętu dostępnego za pośrednictwem serwisu Aliexpress.

Dane techniczne

Laktator wykonano z tworzyw sztucznych nie zawierających Bisfenolu A. Producent deklaruje, że bezpieczeństwo użytkowania potwierdzają certyfikaty BST oraz CE. Laktator jest lekki (0,75kg) i kompaktowy.

Opakowanie zawiera:
  • górną pokrywę
  • ssawki
  • trójnik
  • lejki
  • pokrywę przeciwpyłową
  • uszczelki
  • zawory ssące
  • 2 butelki 150ml
  • zasilacz
  • główne urządzenie
  • dreny
  • 1 silikonowy smoczek
  • nakrętki
  • nakładkę na butelkę
  • złącze do połączenia drenu z głównym urządzeniem
  • złącze do podwójnego połączenia
  • podstawki do butelek.

Funkcje laktatora

  • Tryb normalnego ssania (poziom 1-4: pobudzenie laktacji, poziom 5-9: ssanie),
  • Tryb delikatnego zbierania mleka (6 poziomów),
  • Proste, dotykowe sterowanie,
  • Duży i czytelny wyświetlacz LED,
  • Wbudowana bateria / lampka,
  • Cicha praca.

Opinie użytkowniczek

Zdaniem użytkowniczek na rynku dostępne są dwie wersje laktatora – jedna z wbudowaną baterią i druga z podświetleniem nocnym. Zatem nie każdy egzemplarz posiada inne zasilanie niż sieciowe.

Wersja z wbudowaną baterią posiada zasilacz, który nie pasuje do gniazdek z uziemieniem, ale za to łączy się z wtyczką za pomocą kabla USB. Można go zatem podłączyć do powerbanka lub gniazdka samochodowego. Można też na własną rękę użyć innej ładowarki (np. od telefonu) z wejściem USB, ale trzeba uważać na inne napięcie (powinno być 220V).

Wersja bez baterii, z nocną lampką posiada płaską wtyczkę, pasującą do gniazdek z uziemieniem, ale za to ładowarka łączy się z laktatorem za pomocą kabla z okrągłą końcówką. Brak wejścia USB uniemożliwia podłączenie laktatora pod powerbank, co jest bardzo uciążliwe, zwłaszcza w kontekście braku baterii, bo czyni laktator całkowicie niemobilnym.

Opinie użytkowniczek co do funkcjonalności tego urządzenia są zróżnicowane. Zależą nie tylko od długości i intensywności użytkowania, porównania z innymi sprzętami, ale też od tego, którą wersję zakupiły. Tuż po zakupie dominują pozytywne wrażenia, jednak przy dłuższym, intensywnym użytkowaniu minusy stają się bardziej uciążliwe. Ze sprzętu zdecydowanie bardziej zadowolone są panie, które otrzymały wersję z wbudowaną baterią. Nocne podświetlenie nie rekompensuje braku mobilności.

Zadowolenie ze sprzętu zależy również od wielkości brodawek, gdyż rozmiar lejków jest standardowy, a źle dopasowane lejki utrudniają pobieranie pokarmu. Mamy KPI szukają własnych sposobów na usprawnienie ściągania, podłączając silnik Lionelo do zestawów osobistych innych marek.

Użytkowniczki, które miały kontakt z serwisem, są przeważnie niezadowolone z jakości obsługi. Skarżą się na utrudniony kontakt, zbyt długie oczekiwanie, zbywanie ich obietnicami bez pokrycia.

Plusy Lionelo

  • Niska cena,
  • Mobilność (zależy od modelu), mały rozmiar silnika,
  • Dwuletni okres gwarancji ze strony producenta,
  • Zapasowa para zaworków w zestawie,
  • Nakładki masujące na lejki,
  • Cicha praca,
  • Delikatny dla piersi.

Minusy Lionelo

  • Brak etui,
  • Jeden rozmiar lejków,
  • Nie nadaje się do biustonoszy do ściągania (lejek jest na stałe połączony z resztą urządzenia – tzw. konektorem),
  • Nakładki masujące ciężko jest nałożyć na lejki, a przy nieodpowiednim montażu spada siła ssania,
  • Niska jakość materiałów,
  • Niedostępne części zamienne,
  • Dwa różne modele, niezbyt dobrze opisane (trudno się zorientować, który kupujemy),
  • Brak baterii / Zasilacz niepasujący do gniazdek z uziemieniem (zależy od modelu),
  • Niezadowalający  serwis,
  • Awaryjność.

Czy Lionelo jest dla mam KPI?

Lionelo Twee może być rozwiązaniem dla mam posiadających niewielki budżet, którym zależy na podwójnym laktatorze. Ze względu na dostępność na polskim rynku, atesty i gwarancję wydaje się być bezpieczniejszym wyborem od tak zwanej „Biedronki”.

Za jego zakupem przemawia przede wszystkim cena i mobilność, jednak trzeba uważnie wybierać model, żeby kupić ten z wbudowaną baterią. Należy niestety liczyć się z awaryjnością i kiepskim serwisem.

Konieczność podłączenia innych zestawów osobistych w przypadku złego dopasowania lejków generuje dodatkowe koszty i uciążliwość.

Wiele mam KPI z długim stażem zaopatruje się w zapasowy laktator na wypadek awarii podstawowego sprzętu. Lionelo Twee w takiej sytuacji wydaje się być sensownym wyborem. Jest niedrogi, umożliwia pobieranie pokarmu z obu piersi i zapewnia mobilność.

Kasia – dawniej KPI, dziś KP

Źródła:

Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum prywatnego.