Przewodnik po kangurowaniu wcześniaków w szpitalu

Pracuję jako położna na oddziale patologii i intensywnej terapii noworodków i dzieci urodzonych przedwcześnie. Na co dzień biorę udział w umożliwianiu rodzicom kangurowaniu swoich dzieci. To ważny element w terapii wcześniaków i niezastąpiony udział w nim rodziców.

Warunki w szpitalach są przeróżne i kangurowanie odbywa się z mniejszymi lub większymi różnicami między ośrodkami. Jednak pracując od 12 lat, obserwuję zmiany w dobrym kierunku. Kontaktu skóry do skóry jest w oddziałach neonatologii coraz więcej i rodzice są coraz bardziej świadomi swojej roli w tym zakresie. Mam nadzieję, że ten kierunek dobrych zmian się utrzyma i będzie się rozwijał.

Poniższe wskazówki są skonstruowane na podstawie mojej praktyki zawodowej, obserwacji pracy w innych oddziałach oraz z rozmów z koleżankami z innych szpitali.

Od kiedy można zacząć kangurować?

Wszystko zależy od stanu dziecka.

Warto porozmawiać z lekarzem i zapytać kiedy stan dziecka pozwoli wziąć je w ramiona. Zdarza mi się podawać mamom do kangurowania dzieci poniżej 1.000 gram i nie ma w tym nic ryzykownego, jeśli tylko stan dziecka jest stabilny i lekarz dopuszcza taką możliwość. Można kangurować także dziecko na wsparciu oddechowym, więc samodzielne oddychanie nie jest wymagane. W czasie kangurowania dziecko ogrzewane jest ciepłem ciała rodzica, więc nie ma obaw, że warunki na klatce piersiowej rodzica będą nieodpowiednie. Szczególnie dobrze, do regulowania temperatury dziecka, przygotowane są przez naturę mamy. Są one w stanie podnosić i obniżać ciepłotę ciała maluszka. Dzieje się to na drodze hormonalnej. Tata też nie pozwoli zmarznąć dziecku – czasem żartuję, że ma on w sobie tryb kaloryfera.

Wszystko zależy od praktyki oddziału.

Są szpitale, gdzie kangurowanie trwa już od lat, jak i są oddziały, gdzie zasady są sztywne, a podejście personelu mało elastyczne. Może też nie być specjalnych foteli i rodzice kangurują na krzesłach lub leżakach ogrodowych, które przynoszą na czas pobytu dziecka w szpitalu. Warunki są różne, ale każdy rodzic wcześniaka powinien wiedzieć, że o kangurowanie może się postarać, nawet gdy nie jest ono proponowane przez personel. Krok po kroku zmienia się sytuacja na oddziałach. Duża jest w tym rola także rodziców. Wierzę, że kangurowanie będzie wkrótce standardem, a nie możliwością. Dla dobra i zdrowia dzieci, dla więzi z rodzicami, dla uznania kompetencji mamy i taty w procesie leczenia i rozwoju wcześniaków.

Nadal jest taka rzeczywistość w naszych oddziałach, że o pewne rzeczy trzeba się dopytać i upomnieć. Pomimo tych warunków, ma to też dobrą stronę, bo staje przede mną rodzic, który wykazuje aktywność i chce wiedzieć, co może przy dziecku robić, co może mu od siebie dać. Zaangażowanie powinno być zarówno po stronie personelu, jak i po stronie rodziców, a wspólne działania zorientowane na dziecko.

Jak zaplanować porę kangurowania?

Porę należy zwykle uzgodnić z personelem, który dopasuje ją do ewentualnych planów zabiegów, pracy oddziału, pory karmienia, itp. W przypadku rodziców, których dzieci już wyszły do łóżeczka, rodzice najczęściej sami przygotowują je i siebie do kangurowania. Gdy dziecko przebywa w inkubatorze, w przygotowaniu aktywnie uczestniczy personel, zapewniając bezpieczeństwo kontaktu skóra do skóry.

Kangurowanie najczęściej odbywa się jakiś czas po nakarmieniu i trwa do następnego karmienia. Czasem nie jest tym ograniczane i wtedy dziecku podaje się pokarm podczas kontaktu skóra do skóry. Decyduje o tym personel, który zna dziecko, wie jak karmienia przebiegają i jakie mogą się z nim wiązać problemy. U wcześniaków spotykamy różną tolerancję karmienia i bezdechy w trakcie lub po nim. Ważne jest bezpieczeństwo dziecka i w razie potrzeby dobry dostęp do niego i potrzebnego sprzętu. Oczywiście jeśli dziecko zjada część lub całą porcję mleka z butelki, to kangurowanie też się przerywa na ten czas.

Czy można dziecko przystawiać do piersi podczas kangurowania?

Dzieci, które są wydolne oddechowo i aktywizują się podczas kangurowania, można kierować w kierunku piersi. Nie chodzi o przystawienie dziecka w znaczeniu karmienia piersią, ale o przytulenie, danie możliwości powąchania i polizania brodawki, zlizania pojawiających się kropli mleka. Gdy pojawia się aktywność i odruch szukania, a dziecko ma skończony 33-34 tydzień wieku korygowanego, to można próbować podać pierś tak, by ułatwić dziecku uchwycenie i ssanie. Próby te podejmuje się po uzgodnieniu z personelem i jego pomocą.

Jak długo kangurować w ciągu jednej sesji?

Badania pokazują, że kangurowanie powinno trwać minimum godzinę. WHO mówi o kangurowaniu ciągłym, co w warunkach polskich jest trudne do realizacji, a z powodzeniem prowadzone jest np. w Szwecji. Maksymalny czas jednej sesji zależy najczęściej od odstępów między karmieniami i od praktyki oddziału. Rodzic, który chce dać dziecku długą sesję kontaktu skóra do skóry, musi się do tego przygotować, by móc w spokoju kangurować.

Jak się przygotować?

Najpierw rodzic powinien zorganizować czas, by dać go dziecku. Ważną kwestią jest higiena rodziców i czystość ich ubrania. Jeśli tata jedzie prosto z pracy, to proponowałabym wstąpić do domu, wziąć prysznic, przebrać się i dopiero udać się do szpitala. Na miejscu, w oddziale, nie ma gdzie zazwyczaj tego zrobić. Pamiętajmy, że wcześniak ma obniżoną odporność i czystość jest tutaj na pierwszym miejscu. Mama, która przebywa w oddziale lub przyjeżdża z domu, wystarczy jak zadba o kąpiel raz dziennie i czyste ubranie.

Do kangurowania warto mieć przygotowaną rozpinaną koszulę. Daje ona najlepszy dostęp do klatki piersiowej rodzica, gdzie położone będzie dziecko. Może to być bluzka specjalnie przeznaczona na ten moment. Mamy zdejmują także biustonosz, by nie uciskał on maluszka i nie oddzielał od jej skóry. Między dzieckiem a rodzicem nie powinno być żadnej warstwy ubrania.

Z wierzchu okrywamy maluszka pieluszką tetrową i kocykiem. Zwykle nie ma potrzeby zakładania czapeczki, ale można też mieć ją przygotowaną.

Jak wygląda kangurowanie wcześniaków w szpitalu możecie obejrzeć na filmikach z bazy YouTube:

Po wypisie ze szpitala

Czy warto kontynuować kangurowanie w domu? Tak, odpowiedź jest jedna. Warto znaleźć na to czas, by zapewniać dziecku kontakt skóra do skóry. W domu jest to prostsze niż w szpitalu i traci status terapii, a nabiera charakteru pielęgnacji i wspomagania w rozwoju. Można kontynuować kangurowanie tak długo, jak to tylko możliwe w pierwszym roku życia maluszka. Tego nie da się przedawkować. 🙂

Ewelina Wiech, położna noworodkowa, CDL, instruktor masażu Shantala, Warszawa.

Źródła:

  1. Filmy nt. „Kangurowanie wcześniaka”, YouTube, www.youtube.com
  2. Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum prywatnego.

Fundacja "Mlekiem Mamy" wspiera w karmieniu naturalnym. Jeżeli karmienie piersią okazuje się niemożliwe, pokazujemy, że można karmić piersią inaczej (KPI), tj. odciągniętym mlekiem i podawać je w inny sposób. Edukujemy w zakresie tzw. świadomego rodzicielstwa i zdrowego stylu życia już od pierwszych chwil dziecka. Prowadzimy również działalność odpłatną w zakresie wsparcia okołoporodowego.