Karmienie piersią inaczej (KPI) – co to znaczy?

CO TO JEST KPI?

Kiedy wpisze się w wyszukiwarkę Google hasło KPI, to wyskoczą wyniki – artykuły dotyczące tylko finansowych i niefinansowych wskaźników efektywności (ang. Key Performance Indicators, KPI). Może pojawi się nawet strona Mlekiem Mamy?

Inaczej, to znaczy jak?

KPI to dla wielu osób nic nie znaczący skrót, zlepek literek. Nazwa niewiele mówi o tym, czym jest KPI. Rozszerzenie skrótu – karmienie piersią inaczej – też nic nowego nie wnosi. Co to w ogóle znaczy karmić piersią inaczej? Jak można to robić?

Inaczej, to znaczy nie bezpośrednio z piersi. Inaczej, to znaczy z butelki, czasami inną metodą (np. SNS, kubeczek). Inaczej, to znaczy odciągniętym mlekiem. Świeżym lub mrożonym. Matczynym lub innej matki – dawczyni.

Wiele osób nie zna tego zjawiska, nie rozumie sformułowania. Bardzo ważne jest więc, by KPI weszło do codziennego słownika osób wspierających, lekarzy (!), położnych, promotorów karmienia piersią, doul i oczywiście mam karmiących zwyczajnie – po prostu piersią.

Początki KPI w Polsce

Kiedy jedna z mam – Marysia Fritzsche – miała problemy z karmieniem piersią swoich dzieci, zaczęła szukać informacji o laktacji na stronach anglojęzycznych. Trafiła na grupę mam karmiących tylko odciągniętym pokarmem “Exclusively pumping”. Otrzymała dzięki niej pomoc, wsparcie i motywację. Wyłączne odciąganie pokarmu, czyli Exclusively pumping, jest tam znane również jako EPing.

Do tej pory nie docierały do Polski informacje o wyłącznym karmieniu odciągniętym mlekiem, brakowało miejsca dla mam karmiących dzieci w ten sposób. Istniała tylko mała grupa mam karmiących odciągniętym mlekiem na forum Gazety Wyborczej “Karmiące Piersią Inaczej”. Dlatego też  Marysia założyła na platformie społecznościowej grupę o nazwie Mamy ściągające mleko (karmienie piersią inaczej), która skupia mamy borykające się z problemami laktacyjnymi oraz profesjonalistów udzielających im wsparcia. Za pośrednictwem grupy można dowiedzieć się, że w sytuacji, gdy karmienie piersią jest niemożliwe bądź nie powiodło się, alternatywą dla karmienia dziecka mlekiem modyfikowanym jest właśnie karmienie odciągniętym pokarmem.

Nie ma zatem jednej, obowiązującej definicji Karmienia Piersią Inaczej. Można jednak śmiało powiedzieć, że KPI to zaniechanie (z różnych przyczyn) karmienia dziecka bezpośrednio z piersi na rzecz odciągania pokarmu laktatorem i podawanie go dziecku butelką lub w inny sposób.

KPI to stan permanentny, trwający dłuższy czas.

KPI nie dotyczy tylko matki i dziecka. KPI to także kwestia ojca i reszty rodziny.

KPI to planowanie codzienności z laktatorem w ręku.

KPI to wyzwanie, które podejmuje mama, wybierając pomiędzy karmieniem mlekiem modyfikowanym a własnym mlekiem.

KPI to nie alternatywa wobec KP (karmienia piersią), ale wobec podawania sztucznej mieszanki.

KPI to determinacja mamy, znającej potrzeby swojego dziecka i reagującej na nie z wielką starannością i odpowiedzialnością.

KPI to życie na sinusoidzie – stres i zmęczenie kontra satysfakcja i radość.

KPI to walka z uprzedzeniami i niezrozumieniem.

KPI to ciągła walka o ilość odciąganego mleka.

KPI to szansa na naturalne karmienie dziecka dla kobiet, które nie mogą podać dziecku piersi.

KPI to również szansa na początek karmienia piersią lub powrót do niego, gdy miną przeszkody to uniemożliwiające.

Inaczej, ale czy gorzej?

Nie wszystkim mamom KPI podoba się ta nazwa, bo “inaczej” może się niektórym kojarzyć z “gorzej”. Nie rozumiem zupełnie dlaczego, bo zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) karmienie piersią, to nie tylko karmienie mlekiem bezpośrednio z piersi, ale również mlekiem odciągniętym czy mlekiem innej mamy.

Poza tym słowo “gorzej” nie jest synonimem do “inaczej”. Wśród synonimów znajdują się między innymi: “w inny sposób”, “inną metodą”, “niekonwencjonalnie”, “nietypowo”, “odkrywczo”, “odmiennie”, “na przekór”, itd.

Inaczej nie znaczy gorzej, tylko trudniej i żmudniej. Oznacza to, że musisz włożyć dużo więcej pracy w utrzymanie laktacji. Gigantyczną rolę w karmieniu piersią odgrywa oksytocyna. Hormon miłości. Wydziela się wtedy, kiedy masz maluszka blisko siebie, widzisz jego małe rączki, oczka, czujesz jego zapach, głaszczesz włoski… Wtedy łatwiej o naturalny wypływ pokarmu. Bo kochasz! Laktatora nie pokochasz. Ba, pewnie kiedyś będziesz miała go bardzo, bardzo dość!

I właśnie dlatego zachęcamy, by nie poddawać się zbyt szybko, walczyć, próbować. W większości wypadków się udaje, z pomocą dobrego doradcy laktacyjnego, przy wsparciu rodziny, a mamy karmią swoje dzieci jeszcze przez długie miesiące, pomimo trudnych początków.

Jeśli mimo wszystko nie udało się – karmcie dzieci swoim mlekiem, na przekór wszystkim, którzy Was nie wspierają. Pokażcie, że dzieci są tego warte, a niedowiarkom – że laktację można utrzymać również przy pomocy laktatora. 😉

Ilona Majdańska, doula – członkini Stowarzyszenia „Doula w Polsce”, Promotor Karmienia Piersią CNoL, doradczyni ClauWi, współzałożycielka Centrum Opieki Okołoporodowej i Wczesnodziecięcej Mamutek w Poznaniu.

Marlena Świrk, doula – członkini Stowarzyszenia „Doula w Polsce”, Promotor Karmienia Piersią CNoL, akredytowana doradczyni AND, autorka Mlekiem Mamy.

Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum prywatnego.