Kariera, ciąża, laktacja i dobre rady

„Dobre rady” i kariera nie idą raczej w parze. Z macierzyństwem już tak.

Nigdy nie ukrywałam, że kariera była dla mnie ważna. Ciąża była dla nas dużą niespodzianką. Ale to co się wydarzyło sprawiło, że ten dzień był najwspanialszy na świecie. Wyjechaliśmy celebrować tę chwilę w góry. Następnie, gdy wybił trzeci miesiąc stwierdziliśmy, że należy już oznajmić tę radosną nowinę najbliższym.

„Dobre rady”

Wszystko szło po naszej myśli. Na badaniach dzieciaczek był zdrowy, ja się dobrze czułam. Zaczęły się sypać tylko „dobre rady” najbliższych. Nie rób tego, nie jedz tego, pamiętaj – jest covid, więc lepiej zostań w domu.

A ja chciałam żyć normalnie jak dotychczas. Jestem osobą pełną energii i zamiana życia na domowy tryb nie była w moim stylu. Im bardziej ciąża stawała się zaawansowana tym gorzej znosiłam wszelakie uwagi.

Pamiętaj!!! Pij dużo mleka – jak potem wykarmisz malucha. W naszej rodzinie kobiety krótko karmiły, więc i ty pewnie naszykuj już sobie butelki, bo tak będzie. Pamiętaj jak urodzisz pij dużo wody – ja tego nie robiłam i straciłam pokarm. Takich złotych myśli było coraz więcej.

Nawet jak próbowałam opowiadać, że od tego nie zależy czy będzie mleko w piersiach, to i tak każdy wiedział lepiej. Mówili, że jestem za nowoczesna i to, co teraz o tym piszą to nieprawda.

W poszukiwaniu informacji

Doszło do tego, że codziennie wyszukiwałam informacji na temat „co zrobić, żeby nie stracić mleka”. Nawet jak zapisywałam się do szkoły rodzenia, to wybierałam taką, gdzie będzie więcej zajęć z efektywnego karmienia niż z pielęgnacji noworodka. 

Poród – kto rodził ten wie

Nadszedł czas porodu. Tego akurat się nie bałam. Wręcz mogę powiedzieć, że nie mogłam się doczekać tego momentu. Obudziła mnie w niedzielę o 5 rano mokra pościel. Zaczęliśmy zbierać się na porodówkę. Oczywiście przed wyjazdem zadzwoniłam do rodziców, przyjaciółek z informacją, że nadchodzi ten czas. 

Poród – co tu opowiadać. Kto rodził ten wie. Wiadomo, bolało, ale byłam na to nastawiona, więc szybko o bólu zapomniałam.

Karmienie po porodzie

Po urodzeniu maluszek od razu został przystawiony do piersi. Chyba załapał, nie pamiętam tej chwili. Później panie położne co chwilę sprawdzały jak przystawiam dziecko do piersi. Jakoś nie było z tym problemu. Pobudzać laktacji też nie musiałam, ponieważ mleko w 3 dobie samo tryskało mi z piersi. Przez pierwsze dwa miesiące jakbyśmy nie mieli dziecka. Bardzo spokojny.

„Dobre rady” po raz drugi

W trzecim miesiącu złapała maluszka dyschezja niemowlęca. To był najgorszy czas. W tym czasie zaczęli już przychodzić do nas pierwsi goście. No i zaczęły się uwagi. 

„To nie są żadne kolki tylko dziecko głodne.” „Mleka nie masz w piersiach.” „No może i ci coś leci z tych cycków, ale to pewnie woda, bo się słabo odżywiasz. To z czego ma się w nich robić mleko?” 

Mogliśmy z mężem sobie gadać jak do ściany, że to nie od tego zależy. Każdy wiedział lepiej niż my i nawet lekarz. „Przecież my wychowaliśmy 3 dzieci. Ten wasz pediatra pewnie młody niedoświadczony, to tylko z książek wie co robić. Zobacz jak ciągnie smoczek – to jak nic oznaka głodu.” „W trzecim miesiącu to możecie już mu marchewkę i jabłko dawać.”

Im więcej takich uwag, tym bardziej nóż się w kieszeni otwierał. Moje i męża zdanie się w ogóle nie liczyło. 

Szczęśliwe zakończenie

Na szczęście na koniec trzeciego miesiąca minęły bóle brzuszka. Byłam przeszczęśliwa. Już myślałam, że ten czas się nigdy nie skończy. Skończyły się też wszelakie uwagi, bo maluszek już nie płakał i mogłam go w dalszym ciągu karmić tylko piersią.

Mój syn zaczął już 8 miesiąc i wiadomo – dieta została rozszerzona, ale moje mleko w jego diecie jest dalej na pierwszym miejscu.

Agnieszka.

Fot. Zuzanna Kruschewska Photography.

Przeczytaj o kampanii społecznej „Kalendarz Mlekiem Mamy” na rok 2022.

Fundacja "Mlekiem Mamy" wspiera w karmieniu naturalnym. Jeżeli karmienie piersią okazuje się niemożliwe, pokazujemy, że można karmić piersią inaczej (KPI), tj. odciągniętym mlekiem i podawać je w inny sposób. Edukujemy w zakresie tzw. świadomego rodzicielstwa i zdrowego stylu życia już od pierwszych chwil dziecka. Prowadzimy również działalność odpłatną w zakresie wsparcia okołoporodowego.