Z KPI na KP, czyli jak zacząć…

KARMIENIE PIERSIĄ

Przejście z karmienia piersią inaczej (KPI) na karmienie piersią, czyli o tym, jak zacząć z powodzeniem karmienie bezpośrednie…

Okazuje się, że karmienie piersią dla wielu kobiet nie jest ani instynktowne, ani łatwe. Sposób w jaki dodatkowo jest ono przedstawiane w prasie lub mediach („bezproblemowe”, „proste”, ,,przystawiasz i je’’) często wpędza matki w kompleksy. Część z nich nie potrafi poradzić sobie z problemami laktacyjnymi jakie się pojawiają, jednocześnie nie wiedząc nawet, gdzie szukać pomocy. Trudno znaleźć rzeczowe i profesjonalne wsparcie laktacyjne, dlatego statystyki dotyczące karmienia piersią w kolejnych tygodniach i miesiącach po porodzie są niebłagane (98% matek rozpoczyna karmienie piersią w 1 dobie życia dziecka, a w 6 tygodniu karmi już tylko 46% kobiet) [1].

Gdy karmienie piersią nie udaje się

Mamom, którym nie udało się z powodzeniem karmić piersią z pomocą przychodzi laktator, dzięki któremu podawanie dziecku naturalnego mleka jest możliwe. Istnieje wiele przyczyn, które wpływają na to, że dzieci nie są karmione bezpośrednio. W zależności od ich rodzaju często są problemami przejściowymi, co oznacza, że po ich wyeliminowaniu lub zmniejszeniu skutków karmienie piersią zaczyna być możliwe.

Przyczyny nieudanego karmienia piersią
– zaburzenia napięcia mięśniowego u dzieci

po zastosowaniu odpowiedniej rehabilitacji dziecko może zacząć chętniej współpracować przy piersi (o zaburzeniach przeczytajcie tu);

– wcześniactwo

wraz ze stopniowym dojrzewaniem dziecka do życia pozamacicznego koordynacja ssanie – połykanie – oddychanie zaczyna się wykształcać i noworodek jest gotowy do podjęcia prób karmienia naturalnego (karmienie wcześniaków);

– krótkie wędzidełko podjęzykowe, krótkie wędzidełko wargi górnej lub wargi dolnej

podcięcie bezpośrednio wpłynie na większą ruchomość języka, prawidłowe układanie wargi górnej i dolnej w trakcie ssania (o wędzidełku i karmieniu piersią);

– operacyjne wady twarzoczaszki (rozszczep podniebienia, rozszczep wargi)

po zastosowaniu leczenia operacyjnego rozpoczęcie karmienia naturalnego często jest jak najbardziej możliwe (o rozszczepach);

– brak wsparcia laktacyjnego

Warto jednocześnie wspomnieć, że część mam karmi dzieci mlekiem odciągniętym, gdyż na początku swojej drogi nie otrzymały odpowiedniego wsparcia laktacyjnego. Pierwsze tygodnie są kluczowe dla powodzenia karmienia piersią, ale nie oznacza to, że jego rozpoczęcie jest niemożliwe nawet 3 miesiące lub 6 miesięcy po porodzie.

Przejście z KPI na KP

Jeśli jesteś mamą KPI poniżej znajdziesz listę rzeczy jakie będą pomocne w rozpoczęciu karmienia bezpośredniego.

1. Cierpliwość

Najpierw zadbaj o siebie i swoje dobre samopoczucie. Ta droga może być dla Was trudna i wyboista, ale to co jest najważniejsze to nie zniechęcać się w czasie pierwszych prób i niepowodzeń.

2. Wizyta zaufanej położnej z wiedzą dotyczącą laktacji lub certyfikowanego doradcy laktacyjnego

Warto skorzystać z opieki profesjonalisty (doradcy). Zbada Ciebie i dziecko, sprawdzi w którym miejscu mogą pojawiać się trudności i otrzymasz zalecenia dotyczące dalszego postępowania w Waszym przypadku.

3. Kontakt ,,skóra do skóry’’ 

Bardzo ważny jest nie tylko bezpośrednio po porodzie, ale również później (STS). Dzięki niemu wręcz ,,zalewa nas fala oksytocyny’’, która jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania laktacji. Szczególnie przy próbach przystawiania do piersi odgrywa kluczową, a wręcz najważniejszą rolę. Jak to powinno wyglądać? Jeśli tylko jest taka możliwość warto rozbierać dziecko do samej pieluszki (lub całkiem) i układać w bezpośrednim kontakcie na swojej klatce piersiowej i brzuchu. U każdego noworodka występuje tzw. ,,odruch szukania’’ i ,,odruch pełzania’’. Oznacza to, że dziecko może zacząć samo próby odszukania brodawki sutkowej i zassania. Oczywiście nie należy się zniechęcać jeśli maluszek nie wykaże zainteresowania piersiami. Zawsze kangurowanie jest okazją do intensywnego produkowania oksytocyny, która później ,,zaprocentuje’’ przy kolejnym odciąganiu pokarmu.

4. Wsparcie najbliższych

Warto porozmawiać z mężem/partnerem i najbliższą rodziną na temat swoich planów i priorytetów. Nie ma nic bardziej rozczarowującego niż przy i intensywnych próbach przystawiania maluszka do piersi usłyszeć: ,,Daj już butelkę i przestań się męczyć/ przestań męczyć dziecko’’.

Edukacja przede wszystkim – wyjaśnij dlaczego karmienie piersią jest dla was tak ważne i co możecie dzięki niemu mieć (albo czego nie mieć) w przyszłości. Postaraj się wyjaśnić korzyści zdrowotne płynące z tego, że dziecko będzie ssało pierś. Powiedz też konkretnie jakiego rodzaju wsparcia potrzebujesz. Pamiętaj o tym, że prawdopodobnie w czasie ,,przechodzenia’’ z kpi do kp nie będziesz miała czasu na nic innego jak karmienie i jeśli dziecko wystarczająco nie opróżni piersi – dodatkowo odciąganie. Oznacza to, że prawdopodobnie w tym czasie będziesz potrzebowała pomocy w organizacji pracy domowej i przygotowywaniu posiłków.

5. Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza

Przygotuj się do karmienia teoretycznie. Dobra znajomość podstaw nauki, jaką jest laktacja, pozwoli Ci dosłownie ,,nie zwariować’’. Najczęstszym i pierwszym pytaniem mam jest: ,,Czy ono na pewno się najadło?’’. Do tej pory przy karmieniu butelką była możliwość dokładnego monitorowania każdego spożytego przez dziecko mililitra mleka. Przy bezpośrednim karmieniu piersią jest to niemożliwe, bo… jest absolutnie niepotrzebne! Piersi nie mają ani miarki, ani podziałki. Prawidłowość pobierania przez dziecko pokarmu określają tzw. wskaźniki skutecznego karmienia (WSK).  Dodatkowo warto też znać sygnały głodu i najedzenia, które pojawiają się u dziecka.

6. Spokój

Jeśli chcesz spróbować, powinnaś się znajdować w maksymalnie bezpiecznej, stabilnej i spokojnej sytuacji życiowej. Dawkuj sobie kontakt z osobami, które niszczą Twój zapał. Pamiętaj też o sobie. Jeśli poczujesz, że w pewnym momencie przekroczyłaś swoją granicę i już bardziej nie jesteś w stanie się poświęcić – odpuść. I nie jest tu mowa o porzuceniu planu, czy marzenia, ale zwyczajnemu ,,wrzuceniu na luz’’. Często zdarza się, że w momencie, gdy mama przestała obsesyjnie myśleć o tym, że koniecznie ma się udać – nagle dziecko zaczyna współpracować z piersią.

7. Wybaczenie sobie samej

Po prostu nie miej wyrzutów sumienia. Zrób wszystko co potrafisz, żeby dziecko zaczęło ssać pierś. Jeśli mimo to – nie powiedzie się – będziesz wiedziała, że zrobiłaś co w Twojej mocy. I nadal możesz karmić je swoim mlekiem, bo doskonale już wiesz, jak to robić.

Powodzenia i do dzieła!

Ewa Mazurkiewicz – w swojej codziennej praktyce położnej opiekuje się kobietami w ciąży i po porodzie. Zajmuje się poradnictwem laktacyjnym, edukowaniem przyszłych mam i przyjmowaniem porodów domowych. Prywatnie mama dwuletniego Jasia karmionego wyłącznie odciągniętym mlekiem, a obecnie bezpośrednio z piersi.

Źródła:

  1. „Karmienie piersią w Polsce, Raport 2015”, www.femaltiker.pl
  2. Obrazek wyróżniający: Joanna Barańska.