Stabilizacja laktacji

LAKTACJA: FIZJOLOGIA I PATOLOGIE

W rozmowach “świeżo upieczonych” matek często pojawia się temat stabilizacji laktacji. Przychodzi taki moment, kiedy matki, które karmią bezpośrednio z piersi, nagle zauważają, że piersi stały się miękkie – podejrzewają, że ich piersi stały się puste. Natomiast te, które karmią wyłącznie odciągniętym mlekiem – martwią się, że nie będą w stanie odciągnąć więcej mleka, a ich dziecku może zabraknąć pokarmu. W różnych opracowaniach spotyka się niejednolite terminy wyznaczające granicę wzrostu poziomu laktacji. O co tak naprawdę chodzi z tą stabilizacją?

Sterowanie laktacją

Stabilizacja laktacji to nic innego, jak dostosowanie się produkcji mleka do potrzeb dziecka karmionego na żądanie (Laktogeneza III). Laktacja jest regulowana na trzech poziomach.

Pierwszy z nich – hormonalny – ma wpływ na laktację przez okres ciąży (dojrzewanie gruczołu piersiowego), po porodzie (uruchomienie laktacji) oraz przez cały czas trwania laktacji.

Poziom neurohormonalny odpowiedzialny jest za stymulację laktacji w pierwszych tygodniach po porodzie i wytwarzanie pokarmu przez okres karmienia (zależny od odruchu prolaktynowego i oksytocynowego). Więcej o tych odruchach możecie przeczytać tu.

Produkcja mleka regulowana jest również w zależności od stopnia opróżniania (wytwarzanie mleka) lub przepełniania gruczołu (hamowanie produkcji) – poziom autokrynny.

Praca nad ilością mleka w pierwszym miesiącu

Praca nad laktacją zaczyna się już w pierwszych dniach po porodzie. Im więcej (częściej) karmi się noworodka lub odciąga pokarm, tym większa będzie produkcja mleka na późniejszym etapie laktacji.

Na koniec pierwszego tygodnia produkcja mleka wzrasta dziesięciokrotnie (od ok. 30 ml/dzień w pierwszej dobie do do 300-360 ml/dzień pomiędzy 5 a 7 dobą). Pojemność żołądka według Nancy Mohrbacher (IBCLC) wynosi 30-45 ml/karmienie pod koniec tego okresu. Wskaźniki te są inne w zależności od źródeł.

W drugim i trzecim tygodniu noworodek może wypić 60-90 ml/karmienie, a jego dobowe zapotrzebowanie wynosi 600-750 ml. “Wiszenie na piersi” często interpretowane jest przez matki jako brak pokarmu. Jeśli dziecko ssie pierś efektywnie – pracuje nad wzrostem poziomu laktacji.

W czwartym tygodniu dziecko wypija już 90-120 ml/karmienie, a dobowo – 750-1050 mililitrów.

Zatem w ciągu 2-4 tygodni przy spełnieniu warunków opisanych w tym artykule (karmienie na żądanie, itd./ odciąganie wg zasad karmienia noworodka – stymulacja laktacji) następuje uruchomienie wszystkich gruczołów.

Według jednej z teorii, częste karmienie dziecka lub odciąganie pokarmu w okresie 1-2 tygodniach po urodzeniu dziecka, aktywuje określoną liczbę receptorów prolaktyny w piersiach, która określa maksymalną ilość produkowanego mleka dla danego dziecka. Jeśli dziecko jest karmione za rzadko, tylko w jednej pozycji, piersi nie są dostatecznie opróżniane – nie wszystkie receptory mogą zostać dostatecznie uruchomione i później może się już nie udać pobudzić ich w aktualnej laktacji i nie uzyskać pełnej produkcji.

Laktacja po miesiącu

Można się spotkać z ramami czasowymi przypadającymi na stabilizację laktacji między 4 a 6 tygodniem po porodzie. Laktacja przestawia się wtedy z działania hormonów na produkcję mleka sterowaną przez ssanie dziecka lub pracę laktatorem. ALE… prolaktyna w tym okresie jest jeszcze na dosyć wysokim poziomie i pomaga w produkcji mleka (odruch prolaktynowy).

Duże znaczenie ma tu mechanizm autokrynny, bo niektóre mamy zaczynają rzadziej karmić lub ściągać pokarm (np. dziecko śpi w nocy). Przepełnianie piersi prowadzić może do zmniejszenia poziomu laktacji.

12 tydzień laktacji

Im bliżej 12 tygodnia po porodzie (3 mż dziecka), tym niższy jest poziom prolaktyny. Możecie to zobaczyć na wykresie znajdującym w artykule o powstawaniu mleka. Po 12 tygodniu prolaktyna nie pomoże już w produkcji mleka. Dziecko musi wypracować mleko na własne potrzeby ssąc efektywnie pierś na żądanie (mleko leci) lub matki przy pomocy laktatora. Im więcej będzie karmień / sesji – tym więcej mleka wyprodukują piersi.

O wyłącznym odciąganiu i suplementach

Doświadczone mamy karmiące wyłącznie odciągniętym mlekiem (karmiące piersią inaczej, tzw. KPI) twierdzą, że lepiej jest nie stosować suplementów wspomagających laktację przed upływem 12 tygodnia po urodzeniu dziecka. Ich zdaniem lepsze efekty przyniesie praca nad laktacją laktatorem, podobnie jak karmienie dziecka na żądanie. Można zwiększyć ilość sesji, zmienić sposób odciągania, albo włączyć dodatkowo metodę power pumping. W przypadku za małych ilości ściąganego mleka – o ile wprowadzone techniki nie przyniosły spodziewanych efektów (na efekty trzeba czekać kilka – kilkanaście dni) – można wspomagać się dodatkowo suplementami trochę wcześniej.

Wyjątkiem będą mamy wcześniaków, które oprócz pracy laktatorem mogą potrzebować galaktogogów bezpośrednio po porodzie, aby wystymulować laktację na odpowiednim poziomie.

Rzeczywisty niedobór pokarmu, pomimo podjętych starań, powinien być przedmiotem porady medycznej. Postępowanie w takich przypadkach ustalane jest w ramach specjalistycznej opieki laktacyjnej (CDL/IBCLC).

Konsultacja:

mgr Ewelina Wiech, położna noworodkowa, CDL, instruktor masażu Shantala, Warszawa.

Źródła:

  1. „Karmienie piersią. Podręcznik”, pod red. Magdaleny Nehring-Gugulskiej i Moniki Żukowskiej-Rubik.
  2. “Karmienie piersią. Siedem naturalnych praw”, Nancy Mohrbacher, Kathleen Kendall – Tackett.
  3. Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum prywatnego.