Freemie – rewolucja w odciąganiu?

GADŻETY MAMY

Czyżby nastąpiła nowa era w komforcie dyskretnego i wygodnego ściągania mleka? Stella Dao, z zawodu lekarz, a prywatnie mama dwójki dzieci, chcąc pogodzić powrót do pracy z karmieniem swoim mlekiem, zainspirowała się do stworzenia całkowicie nowego systemu ściągania pokarmu. System Freemie wydaje się rozwiązywać problemy aktywnych zawodowo matek karmiących, które są zazwyczaj zmuszone odciągać mleko w niezbyt komfortowych miejscach takich jak np. łazienka, czy ciasne pokoiki socjalne (przypominamy, że łazienki, ubikacje nie są miejscami przeznaczonymi do odciągania pokarmu). Laktator świetnie spełni też swoją rolę w podróży jak i w codziennym użytku.

Budowa i sposób użytkowania

Freemie to, w zależności od wyboru opcji, cały system do ściągania pokarmu. Może to być  podwójny elektryczny laktator, mogą to być same lejki, które według informacji producenta są kompatybilne z większością dostępnych na rynku laktatorów oraz standardowy laktator ręczny. Lejki – kubeczki (jak nazywa je producent), umieszcza się w biustonoszu, kształtem przypominają muszle laktacyjne, a w ich wnętrzu, podczas ściągania, zbiera się mleko. Lejki dostępne są w rozmiarach 25mm, 28mm i 32mm. Miseczki Freemie – i wszystkie komponenty Freemie, które wchodzą w kontakt z mlekiem – są wykonane z polipropylenu czyli z tworzywa sztucznego, które NIE zawiera BPA, DEHP ani lateksu. Jeden kubeczek ma pojemność ok. 230 ml. Po zakończeniu ściągania, należy przekręcić kubeczek i przelać mleko do butelki.

Zastosowanie

Według producentów przeznaczony jest dla mam, którym zależy nam na dyskretnym ściąganiu mleka. Kiedy poprowadzimy dreny pod bluzką laktator staje się praktycznie niewidoczny. Dużą zaletą Freemie jest to, że mama podczas ściągania ma wolne ręce, może pracować przy komputerze, zmywać naczynia  czy zwyczajnie odpoczywać. 😉

Opinie użytkowniczek – mam KPI

“Niestety w momencie, gdy mleko zebrało się na dole muszli i doszło do „zaworka/membranki” to zaczęło się pienić  i cofać do drenu, więc przerwałam ściąganie. 10 minut = 40ml to jak na mnie po raptem godzinie od ściągania bardzo dobry wynik. Szkoda, bo zapowiadało się ok.”

“Elektryczny laktator ciągnie trochę inaczej, hmm – mniejszymi zaciągnięciami jakby, w Freemie są takie trójkątne drenki w środku, z których przy pompowaniu pompką mleko jest wylewane do muszli, ciągnąc Medelą mleko nie wylewa się z tych drenków tylko wchodzi w dreny-rurki i może dojść do zalania laktatora.”

Podsumowanie

Potrzeba jest matką wynalazku. W opinii mam zza oceanu jest to świetny produkt, który pozwala na swobodne i przede wszystkim dyskretne odciąganie pokarmu głównie w pracy, ale zyskał też swoje uznanie u mam niepracujących, które cenią go za kompatybilność i mobilność.

Niestety zainteresowane tym produktem mamy muszą jeszcze poczekać, ponieważ Freemie nie jest dostępny na polskim rynku.

Kasia W. – mama karmiąca piersią (inaczej)

Źródła:

  1. Strona producenta, http://www.freemie.com
  2. “Freemie Hands Free Breast Pump Review“, www.youtu.be
  3. Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum prywatnego użytkownika @afzaarissa (Instagram) udostępnione dla Mlekiem Mamy.